Publicystyka, refleksje, newsy ...Psy szczekają karawana jedzie dalej.Motto: Bitwa zwycięska to bitwa, której nie uznaliśmy za przegraną. Ferdynand Foch
Blogi Sportowe statystyka Katalog Stron www http://www.interbookie.pl/tutoriale/tenis-ziemny-poradnik-typera/poradnik-dotyczacy-typowania-tenisa-ziemnego
Blog > Komentarze do wpisu

Roszczeniowe malkontenctwo kamieniem na szyi polskiego sportu.

Najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska od początku sezonu nie gra najlepiej, dość szybko czy też dość wcześnie odpada z kolejnych ważnych turniejów i pomału czy też stopniowo spada w rankingu i nawet nie wiadomo na ile to jest trwała, a na ile tylko przejściowa tendencja, bo to dopiero najbliższa i dalsza przyszłość pokaże i jakie są tego najważniejsze przyczyny. Pewnie najwięcej mogłaby o tym opowiedzieć sama tenisistka, ale ja niestety nie mam takich możliwości żeby się o to wypytać samej zainteresowanej. W każdym razie w mediach i na forach internetowych jest sporo spekulacji w tym temacie, ale mnie spekulacje niezbyt interesują, tych można mnożyć dowolną ilość i to w nieskończoność , tylko po co?.

Bardziej mnie interesują szersze czyli ogólne zjawiska i o nich wolę pisać, niż spekulować o przyczynach kryzysu. A moją ulubioną formą przekazu jest żywa polemika, widocznie taki mam temperament.

http://sportowefakty.wp.pl/tenis/675265/najgorsza-seria-agnieszki-radwanskiej-od-lat Pod tym tekstem wywiązała się polemika między mną a innym internautą, którą teraz tylko przenoszę na blogu.

"Wypowiedzi tych panów są doprawdy śmieszne. Agnieszka niby nic nie musi?. Cały czas próbuje wygrać turniej wielkoszlemowy i nic, a to jest niby jej cel od lat. Nie ma co osiadać na laurach, bo mogła wygrać dużo, dużo więcej. Federer i Nadal nic już nie muszą, ale dalej grają i wciąż się
trzeba z nimi liczyć".

 

Najlepiej sam wygraj turniej wielkoszlemowy a nie licz na innych. Pewnie znasz takie powiedzenie - umiesz liczyć licz na siebie.

Mogła też wygrać dużo dużo mniej i to jest bliższe prawdy - zwłaszcza że rzecz dzieje się w Polsce, w kraju bez tenisowych tradycji w którym nikt nigdy szlema nie wygrał  - niż to że mogła wygrać dużo dużo więcej, to ostatnie przekonanie to bardziej wynik polskiego chciejstwa czyli polskiej narodowej megalomanii dziwnie połączonej z polskim narodowym malkontenctwem niż realna ocena i analiza możliwości samej tenisistki,  a szlema wygrać można z dalszego miejsca w rankingu , tak więc ten cel zawsze będzie aktualny dopóki nie zakończy kariery.

 

"Oj, daj spokój. Co się Polaków czepiasz? Myślisz, że Amerykanie czy Szwedzi nie mają oczekiwań?. Z Radwańską jest m. in. tak, że ona bardzo często przegrywa z niżej notowanymi rywalkami, a i rzadko kiedy pokonuje którąś z top 10. Kilka razy mogła co najmniej w finale wielkoszlemowym. No prawda jest taka, że jest przeciętna i sukcesów nie ma zbyt wielu".

 

Bardzo mi przykro ale niczego nie zrozumiałeś, bo niestety jesteś głupszy niż but z lewej nogi i dlatego możesz co najwyżej czyli w najlepszym razie pisać same głupstwa bez żadnego ładu i składu, nie mówiąc o sensie; nie chodzi o żadne oczekiwania, najlepiej je mieć wobec siebie, ale o polskie bezprzykładnie głupie i szkodliwe roszczeniowe chciejstwo podszyte malkontenctwem , nie oparte na niczym innym poza dziwaczną mieszaniną narodowych kompleksów i narodowej megalomanii czyli chodzi o polskie roszczeniowe malkontenctwo czego akurat jesteś idealna egzemplifikacją; bo to Ty jesteś bardziej niż przeciętny, a AGA jest bardziej niż nieprzeciętna, bo jest od lat w ścisłej światowej czołówce elitarnego sportu jakim jest międzynarodowy tenis z ogromną konkurencją na całym świecie, jest stałą uczestniczką turnieju mistrzów dla 8 najlepszych tenisistek świata, a raz go nawet wygrała, wygrała wiele turniejów w tym kilka bardzo prestiżowych a pochodzi z kraju bez znaczących tenisowych tradycji i sukcesów, a sukcesy przede wszystkim mierzy się miarą własnego kraju , bo w każdym są inne realia czyli możliwości ich osiągania, do tego sama zarabia grube miliony, i cała masa tenisistek jej tego zazdrości czy też chciałaby być na jej miejscu, czyli reasumując jest jedną z najlepszych tenisistek swojego pokolenia, do tego ma swój własny unikatowy styl gry, nazywać to przeciętnością to głupota do potrójnego kwadratu i tylko w kraju roszczeniowych malkontentów jest możliwa, i chyba nie ma takiego drugiego na świecie. A piszę o tym nie dlatego żeby się kogoś czepiać tylko dlatego że bez uświadomienia sobie choroby żadna terapia nie będzie możliwa, i tak na przykład żeby mieć szanse wyjścia z alkoholizmu trzeba się najpierw wobec siebie przyznać ze jest się alkoholikiem.

 

"Chcę pokazać że gra schematycznie i jak ktoś dobrze wniknie w jej styl to Radwańska przewala mecz.."

Właśnie gra mniej schematycznie od innych i dlatego cenią jej tenis za sam styl, styl agresywno silowy jest o wiele bardziej schematyczny, a inne tenisistki wiedzą od lat że najłatwiej ją pokonać właśnie siłą , szybkością, agresją i celnością czyli nie pozwolić jej na różne niesztampowe nieschematyczne gierki,  dlatego te co z nią wygrywają na ogół wygrywają właśnie prostym schematem, który polega na tym żeby siłą, agresją , szybkością i celnością nie dopuścić jej do własnej kombinacyjnej gry, tak jak choćby Lucic Baroni w AO ;) , niestety jest tak
 że na każdego jest jakiś sposób i na siłaczki i na kombinatorki, tylko że do tego potrzebne jest właściwe wykonanie, dobry dzień czy dzień konia, a to nie zawsze się udaje.

 

"Niektórzy podniecają się cennymi punktami i poważnymi przeciwnikami Huberta Hurkacza w malutkim challengerze, a inni wygraną z Wang, co zrobić. :)"

 

Z tym co wyżej napisane nieco współgra poniższy wywiad:

O naszej najlepszej tenisistce porozmawialiśmy z jednym z najbardziej znanych i cenionych dziennikarzy tenisowych na świecie – Benem Rothenbergiem z "New York Timesa".

Maciej Łuczak, SPORT.TVP.PL: Inaczej zacząć nie można. Czy jesteś zaskoczony tym, co dzieje się w tym sezonie z Agnieszką Radwańską?


Ben Rothenberg, New York Times:– Nie, nie do końca. Trzeba pamiętać, że kilka tygodni temu Agnieszka zmieniła rakiety i wydaje mi się, że z nowymi nie czuje się jeszcze do końca komfortowo. W Australian Open miała też sporo pecha. Trafiła na Mirjanę Lucić-Baroni, po której
nikt przed turniejem nie spodziewał się takiej eksplozji formy. Kibicom zalecałbym spokój. To na razie nie jest oczywiście świetny sezon w wykonaniu Agi, ale nie nazywałbym go też tragicznym.

– W Polsce jednak po każdej porażce w ważnym turnieju wraca temat zmiany trenera. Uważasz, że roszada na tym stanowisku jest potrzebna?


– Nie sądzę by to był dobry pomysł. Nie uważam, że potrzebuje nowego trenera. Współpraca Agnieszki z Tomaszem Wiktorowskim wygląda naprawdę dobrze. Widziałbym natomiast w jej sztabie miejsce dla byłego zawodnika. Kogoś, kto spojrzałby na to z boku i pomógł swoimi radami. Popatrzmy, jak świetnie zdało to egzamin w przypadku choćby Andy’ego Murraya i
Ivana Lendla.



Jakie nazwiska Ci chodzą po głowie?


– Dobry byłby ktoś, kto prezentował podobny styl gry, czyli np. Fabrice Santoro. Francuz też grał bardzo kreatywnie i technicznie.   

– Wiesz, jakie jest ulubione pytanie wszystkich dziennikarzy i
kibiców w Polsce? Czy Radwańska nadal może wygrać Wielkiego Szlema?



– Jasne, to nadal bardzo możliwe. Jeżeli to miałoby się stać w tym roku, to oczywiście Wimbledon wydaje się najlepszą okazją. Na razie ten turniej nie ma według mnie wyraźnej faworytki. Nie wiemy w jakiej kondycji będzie Serena Williams, Wiktoria Azarenka nadal nie trenuje. To będzie dla Agnieszki wielka szansa. Wydaje mi się też, że Radwańska powinna do wszystkiego podchodzić z większym spokojem. Zauważmy, że w ostatnich miesiącach w tenisie mamy dominację zawodników po trzydziestce. Jestem pewien, że szanse na zwycięstwo w Wielkim Szlemie jeszcze dla niej nadejdą.



– A czy jeżeli by się to jej jednak nie powiodło, to będzie można powiedzieć, że jej kariera nie była kompletna?


– Nawet jeżeli nie wygra Wielkiego Szlema, to spokojnie będzie można powiedzieć, że miała niesamowitą karierę. Mam wrażenie, ze obecnie Wielkie Szlemy są nieco przeceniane. Sezon składa się też z wielu innych ważnych zawodów. Radwańska wygrała kilka niezwykle istotnych turniejów – w Miami, Pekinie. Zwyciężyła w WTA Finals w Singapurze, była druga w światowym rankingu. To wspaniała, niesamowita zawodniczka. Nie znam dokładnie historii polskiego tenisa, ale chyba spokojnie można powiedzieć, że o niebo wyprzedza wszystkich pozostałych zawodników razem wziętych. Od wielu lat utrzymuje się w światowej czołówce, jej zagrania ogląda się z ogromną przyjemnością.  

– Myślisz, że za trzydzieści lat tenisowy świat będzie pamiętał o Radwańskiej?


– To tak długi czas, że trudno cokolwiek powiedzieć na pewno, nie wiemy jak zapamiętany zostanie Federer, ale wydaje mi się, że zarówno w Polsce, jak i na świecie będzie bardzo doceniania. Nie byłem nigdy w waszym kraju, ale moim zdaniem należy jej się ogromny szacunek za to czego dokonała. To z pewnością wyjątkowa zawodniczka. Spójrzmy jak wiele razy wygrała nagrodę za zagranie roku. Spokojnie można powiedzieć, że w przyszłości każda tenisistka, która będzie prezentowała techniczny styl gry będzie nazywana drugą Radwańską. Będzie się mówiło: „patrz gra jak kiedyś Radwańska”. Tak jak w męskim tenisie o ładnie stylowo grających
zawodnikach mówi się „baby Federer”, tak u kobiet będzie się mówiło „baby Radwańska”.

 

 

 

piątek, 24 marca 2017, w1ktor
http://www.interbookie.pl/tutoriale/tenis-ziemny-poradnik-typera/poradnik-dotyczacy-typowania-tenisa-ziemnego

Polecane wpisy

  • Wimbledon.

    Właśnie w tym tygodniu rozpoczął się najważniejszy turniej tenisowy świata - Wimbledon. Polskę w singlu reprezentują w męskiej odmianie tenisa ziemnego Jerzy Ja

  • RG cz 2.

    Z forum : "jak można mieć rodziców Polaków i być niemieckiego pochodzenia , ciekawe czy jak pochodzę po parku to automatycznie stanę się człowiekiem z lasu?".

  • RG

    Nie mam żadnych konkretnychoczekiwań wobec Agnieszki Radwańskiej odnośnie jej startu w tegorocznym RG, bo zupełnie nie wiem czego w obecnymsezonie można się po

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: