Publicystyka, refleksje, newsy ...Psy szczekają karawana jedzie dalej.Motto: Bitwa zwycięska to bitwa, której nie uznaliśmy za przegraną. Ferdynand Foch
Blogi Sportowe statystyka Katalog Stron www http://www.interbookie.pl/tutoriale/tenis-ziemny-poradnik-typera/poradnik-dotyczacy-typowania-tenisa-ziemnego
Blog > Komentarze do wpisu

RG

Znalezione obrazy dla zapytania Agnieszka Radwanska

 

Nie mam żadnych konkretnych oczekiwań wobec Agnieszki Radwańskiej odnośnie jej startu w tegorocznym RG, bo zupełnie nie wiem czego w obecnym sezonie można się po niej spodziewać, ale zawsze mam nadzieję że mnie mile zaskoczy i w końcu zaskoczy w jakimś turnieju i osiągnie jakiś dobry wynik, a jaki to nie będę zgadywał. A ma w RG jak mi się wydaje bardzo sprzyjającą drabinkę, choć to zawsze wróżenie z fusów. W każdym razie ja zawsze jestem dobrej myśli.

Na tym blogu piszę to co ja myślę, często nie po myśli innych, więc proszę żeby nie czytali mnie ludzie którzy nie lubią ludzi myślących po swojemu, czy inaczej niż oni , a do tego poruszających nawet najbardziej kontrowersyjne tematy. To jest pierwsze ostrzeżenie! :).

Z forum : "Jak nie teraz, to już nigdy".

Jak zawsze od najlepszej polskiej tenisistki są spore czy wielkie oczekiwania, niezależnie czy jest czy nie jest akurat w najlepszej formie i bardzo dobrze, pod warunkiem że nie podąża za nimi jak cień bezmyślne krytykanctwo. 

Więc napiszę od siebie że zgadzam się z postawą " jak nie teraz , to już nigdy" , ale z tym zastrzeżeniem, że tak ma być zawsze czyli było i będzie przed każdym turniejem - albo teraz albo nigdy, bo to chyba jest najlepsza postawa, dla osiągania jak najlepszych wyników.

Najważniejsze to dobrze wejść w turniej , wygrać kilka meczów, i to się na razie udaje aż dwóm polskim tenisistką - Agnieszce i Magdzie Linette, zwłaszcza dla Magdy jest to duży wyczyn i zastrzyk pozytywnej energii na przyszłość i pewnie nie tylko energii, ale i Agnieszce w tym sezonie nie idzie tak dobrze jak w poprzednich latach i każde zwycięstwo jest cenne, więc już jest jakiś mały powód do zadowolenia.

A jak będzie dalej?, tego chyba nikt nie wie, bo czasami bywa tak że turnieje zaczyna się w pierwszych rundach z wielkim przytupem aż drzazgi z rywali lecą,  a potem jest coraz gorzej i gorzej, a czasami bywa odwrotnie, że pierwsze mecze są bardzo niepewne, chybotliwe, wymęczone, a potem coraz lepiej i lepiej, to sport, tu nie ma norm i na tym m.in. polega piękno sportu :).

Z forum: "I co ze jest w zasięgu? Cornet jest nabuzowana, dziś mocno uderzała jak nie ona :D a Radwańska? jak to ona tylko żer na błędy". 

I riposta też z forum: Po raz kolejny wychodzi na to, że nie doceniasz roli gry destrukcyjnej... Cornet prawdopodobnie pasowała gra Strycowej, i mogła  swobodnie korzystać z siły jej uderzeń , łatwo czytała kierunki i rotacje...Z rozkręcającą się Agą tak łatwo nie będzie,bo strzały Alise to nie petardy Lucic Baroni,czy Maszy,co nie znaczy , że stawiam jednoznacznie - która wygra... "

Jednoznacznie wprawdzie nie można na nikogo postawić, bo w sporcie niczego nie można być pewnym, ale i tak pewny jestem że wygra Agnieszka i Magda, bo na tym właśnie chyba polega kibicowanie - tak z ławki trenerskiej jak i z trybun - żeby być pewnym zwycięstwa  i zagrzewać do boju, ale... pod warunkiem że po porażce nie następuje niepohamowana złość, krytykanctwo czy rozliczanie, bo rzekomo miało być tak dobrze, bo wtedy lepiej i dla siebie i dla innych i dla sportu w ogóle nikomu nie kibicować.

Z forum: "III runda to wszystko, Agusia to tenisistka III rundy, niestety na więcej brakuje umiejętności. Sporadyczne wyższe miejsca to słabości przeciwniczek, wiadomo płeć piękna. Przykre to , ale prawdziwe".

Prawdziwa to jest tylko twoja głupota, podszyta pewnie zawiścią, a prawda jest na całe szczęście bardzo często dokładnie odwrotna.

Z forum: "Brawo Magda ! :) Jeden z jej lepszych meczów jaki widziałem. Pomimo błędów Konjuh, którym to Magda zawdzięcza bardzo ten wynik, to Linette trzymała piłkę w korcie, wychodziła ze swoją inicjatywą, brawo !! :)) 3 runda singla, 2 runda debla... To już przyzwoity wynik. Może jutro jeszcze do 3 rundy singla dołoży 3 rundę debla ? :) ".

Zgodzę się, ale dodam żeby nie zazdrościć tak bardzo naszym tenisistkom błędów rywalek, błędy rywalek są w każdym meczu, w tych przegranych również, są również we wszystkich meczach zagranicznych rywalek polskich tenisistek, i per saldo nie wpływają na miejsca w rankingu, już nie mówiąc o całej karierze, tak więc same błędy rywali nic wielkiego nikomu nie dały i nie warto się tak o nich rozwodzić, i lepiej żeby rywalki popełniały błędy niż żeby je popełniały nasze tenisistki, a nie popełniać błędów to większa sztuka niż je popełniać, a mocna psychika i pewna ręka, czy silna mentalność czyli walka do końca ( bo mecz tenisowy można odwrócić w dowolnym momencie, i dlatego do samego końca trzeba pilnować wyniku), to też są elementy gry w tenisa nie mniej ważne niż dobry serwis, bekhend, forhend itd., to chyba jakaś polska mania żeby szukać przyczyn zwycięstw u rywali. A Agnieszka też dość często używa agresji, tylko że jej agresja polega na czymś innym niż agresja tenisistek grających siłowy i prosty czytaj schematyczny tenis i można jej nawet nie zauważyć. Mnie się najmniej podoba to, że Agnieszka często najlepiej gra wtedy kiedy goni wynik, a potem obniża poziom czy agresję gry czyli gra bardziej pasywnie, ale to chyba normalne i wynika z psychologii, choć wolałbym żeby to było mniej widoczne czyli nie rzucało się tak bardzo w oczy.

Po meczu 2 rundy Agnieszka ponoć powiedziała : "najważniejsze że na korcie czuję się dobrze na 100%"

Nie umknęło to internautom, z forum: "Jak czuje się dobrze na 100%, to z taką drabinką półfinał jest obowiązkiem".

Nie tylko internauci bredzą o obowiązkach zwycięstwach, czytałem o nich wiele razy na łamach różnych gazet i w portalach sportowych w artykułach dziennikarzy czy nawet w wypowiedziach ekspertów. Ale do rzeczy sedna: bredzisz jak typowy polski nieudacznik który z braku własnych sukcesów chciałby narzucić lepszym od siebie jakieś obowiązki, a w sporcie nie ma i być nie może takich obowiązków o jakich piszesz w swej głupocie wynikającej pewnie z polskiej megalomanii oczekiwań, bo sport jeśli ma być uczciwy, to musi być nieprzewidywalnym, a do tego żadnego rywala nie można nigdy lekceważyć czyli z góry skazywać na porażkę, bo to czasami prowadzi do odwrotnych od zamierzonych skutków, a do tego właśnie prowadzą takie absurdalne kibolskie obowiązki.

Jesteś na tyle bezmyślny że pewnie wydaje ci się, że jak będziesz jako kibol ( bo to postawa godna tylko kibola ) stawiał absurdalne, bo niemożliwe do spełnienia obowiązki , to sportowcy będą lepiej grać czy rzadziej zawodzić, a jest dokładnie odwrotnie, bo takie absurdalne obowiązki - obowiązki nawet sprzeczne z duchem sportu i zdrowym rozsądkiem - nakładają na sportowców absurdalną, bo niemożliwą do spełnienia presję kibolskich oczekiwań samych bezproblemowych zwycięstw, a po porażkach prowadzą często do kibolskich rozliczeń np wyzwisk ( a w skrajnych przypadkach prowadzić mogą nawet do rękoczynów ) , a w sporcie może być tylko jeden obowiązek, i nie absurdalny obowiązek zwycięstw tylko całkiem racjonalny obowiązek walki o zwycięstwo w każdym meczu i to najlepiej do końca, a jak sportowiec nie chce walczyć albo tylko uważamy czy wydaje nam się że nie chce walczyć, bo na przykład nie spełnia naszych oczekiwań, czy nie gra w taki sposób jakbyśmy tego oczekiwali, to po prostu przestańmy się nim interesować i zostawmy go innym, a poszukajmy sobie takiego który akurat spełnia nasze oczekiwania, czy gra tak jak my chcemy i mu kibicujmy. I nie będzie wtedy żadnej złej energii wiecznie nadąsanych i  niezadowolonych ze wszystkiego kiboli. Proste?. Niby proste, a tak wielu u nas nie potrafi tego zrozumieć.

Z forum : Takie emocje i wszechobecne podniecenie na forum przed rutynowym zwycięstwem Svitoliny? Obserwowałem trochę Magdę Linette, nie upatruję większych szans tej młodej dziewczyny ze Svitoliną, która nie bez powodu uznawana jest za jedną z faworytek do końcowego triumfu w turnieju French Open. Magda to wciąż poziom amatorski rodem z itfów, normalnie
nie zaprzątam sobie głowy takim tenisem, ale dla naszej rodaczki zrobiłem wyjątek. ;) Nie wyróżnia się niczym specjalnym, no chyba, że za takie coś można uznać słabą głowę. Oczywiście rozumiem, że Polacy byli zawsze pozbawieni krytyki dla swoich sportowców - od lat jestem zmuszony to oglądać w wykonaniu Isiofanów, dla których Radwańska jest ideałem we wszystkim. A jak każdy znający się kibic tenisa wie, Radwańska to po prostu przeciętność. Linette nawet przy niej miernie wygląda. Proponuję ostudzić głowy i spojrzeć na tabelkę pod artykułem - jest dosyć wymowna. Zwycięstwo Linette będzie można śmiało uznać za kompromitację i blamaż Ukrainki i wtedy odszczekam wszystkie miłe słowa, które o niej napisałem".

Z takim podejściem do życia to nie ma nawet po co na kort wychodzić, ani nie da się nikomu kibicować i gdyby wszyscy mieli takie podejście to wiele sensacji w przeszłości w ogóle nie miałoby miejsca, człowiek często nie wie co w nim samym drzemie i nie powinien sobie stawiać barier, a raczej powinien starać się uruchamiać utajnione moce to przynajmniej ma szanse powalczyć, a może nawet zaskoczyć samego siebie i sprawić sobie miła niespodziankę. Odwrotnie każdy "znający się kibic tenisa wie" że nikt przeciętny nie wygrywa turnieju Mistrzyń dla 8 najlepszych tenisistek każdego sezonu, ani nie gra w wielkim finale Wimbledonu. A kibice to nie eksperci ani trenerzy i nie są od krytykowania, i tylko mogą ale nie muszą kibicować. Niestety u nas takie minimalistyczne podejście do życia jest bardzo częste.

Była nie tak dawno taka tenisistka Melanie Oudin niewysoka która miał szlem konia i ograła kilka bitych faworytek i komentatorzy podkreślali role jej trenera ponoć świetnego motywatora, zagrała znacznie ponad swoj stan, a potem gdzieś się zatracila i słuch o niej zaginął.

Z forum: "Z raz już mogła wygrać tego Rolanda, powiedzmy sobie szczerze, tyle startów to już chyba szło ogarnąć 7 meczów ;) Ludzki umysł tyle rzeczy naraz zapamiętuje więc to jest jakoś obmyślone i nie ponad nadludzkie siły ;) Schiavone dała rade to Aga powinna co 2 lata go brać ;) ...na przemian z Wimblem:) Tego w parzystych latach, tego w nieparzystych ;)".

Być może to są żarty żartobliwego internauty, ale potraktujemy je nieco bardziej poważnie:  powiedzmy sobie również szczerze że wydajesz się zupełnie abstrahować od najważniejszego że żyjemy w Polsce , a jak na polską pustynię tenisową , jak na polskie tenisowe realia, to Agnieszka dokonywała prawdziwych cudów i nie wiadomo czy i kiedy ktokolwiek je powtórzy, wymaganie więcej to czyste szaleństwo ( no, ale Polacy słyną z wielkiej megalomanii oczekiwań, czyli z wielkiego parcia na wielkie sukcesy - z powodu ich braku - bez żadnego pokrycia w rzeczywistości i żadne sukcesy ich nigdy nie zadowolą, ciągle chcą więcej i więcej bez żadnego umiaru, choćby wcześniej nic nie mieli i na tym właśnie m. in. polega ich problem, bo wiecznie ze wszystkiego są niezadowoleni i wiecznie wszystko i wszystkich krytykują a zwłaszcza tych którzy wyrastają ponad przeciętność i coś tam osiągają) - każda polska tenisistka Grzybowska, Olsza, Domachowska i tak dalej i dalej, każda jedna np. w Niemczech osiągałaby dużo więcej niż w Polsce, oczywiście każda na miarę swojego talentu, choć nie wiadomo jakiej skali miały talenty, bo u nas nie da się tego sprawdzić.

Ktoś pewnie już pomyślał, że niepotrzebnie ostrzegałem przed czytaniem bloga, ale to dopiero była rozgrzewka, a teraz będzie jak u Hitchcocka - zacznę od najgrubszej rury, a potem będę ją tylko pogrubiać. Ostrzegam więc drugi raz, ale teraz już nie na żarty! :):

Polskie żebraczki bez honoru ( wolałbym żeby ich w ogóle nie było i żebym nie musiał o nich pisać) nie zasługują na tenisistkę w pierwszej 10, trafiła im się jak ślepej kurze ziarno i nie potrafili odpowiednio oszlifować jej talentu, a osiąga sukcesy tylko dzięki swojej wyjątkowości, bo nawet Polacy mimo wielu usilnych starań - np. ciągłego bezmyślnego krytykanctwa - nie potrafili do końca zmarnować jej wyjątkowego talentu, ale gdyby jej Ojciec miał więcej rozumu i został w Niemczech, a ona zostałaby Niemką osiągnęłaby o wiele więcej, a nawet jej mniej utalentowana siostra spokojnie jako Niemka awansowałaby do pierwszej 10, a polskie żebraczki bez honoru czyli podszywające się pod obce sukcesy ( czytaj świętujące jak własne obce sukcesy np. Niemki Kerber czy Dunki Wozniacki) na które pracują inne kraje i które na zawsze należą tylko do tych krajów mieliby jeszcze więcej okazji do żebrania, a tylko do tego się nadają, taka niestety jest prawda że Polska żebractwem stoi.

A sukcesy mierzy się również, a może przede wszystkim miarą kraju w którym się je osiąga, bo każdy kraj stwarza inne warunki i możliwości sportowego rozwoju, tak ogólnie jak i w poszczególnych dyscyplinach sportu. Każdy kraj ma swoją własną miarę sukcesu, w różnych dyscyplinach sportu może być różna, oczywiście pojedyncze jednostki mogą niekiedy wyrastać ponad tą miarę, choć i tak nie mogą do końca ponad tą miarę wykorzystać całego swojego potencjału, ale to jest już kwestia szczęśliwego trafu, czyli ekstensywna gospodarka zasobami ludzkimi.

Dodam przy okazji - wbrew temu co można wyczytać ( w przypisach) w polskiej Wikipedii w odniesieniu do Niemki Kerber , widać też pisanej przez polskich żebraków - że żaden sportowiec nie może być bohaterem dwóch czy więcej narodów, bo każdy może reprezentować tylko jeden kraj i naród, i musi się zadeklarować z jakim krajem i narodem się identyfikuje, z jakim krajem i narodem wiąże swoje sukcesy, dla jakiego kraju i narodu chce walczyć na sportowych arenach, takie są zasady rywalizacji na arenie międzynarodowej. To kraje pracują na sukcesy swoich sportowców , czyli swoich reprezentantów, a nie tylko sportowcy pracują na sukcesy swoich krajów (oczywiście sportowcy przede wszystkim pracują na swoje własne sukcesy, ale to temat na osobne rozważania) .  I każdy kraj i naród niestety sam musi pracować na swoje własne sukcesy pod własnym a nie cudzym szyldem, a nie inne kraje i narody mają pracować za niego na jego sukcesy, a on będzie tylko świętować jak własne cudze sukcesy - jak chcą tego polskie żebraczki. Tak więc tutaj nie chodzi o żaden partykularny patriotyzm tylko o zasady ogólnoświatowe.

Oczywiście czasami są oszustwa ze kogoś się przekupuje żeby dla kogoś grał, a jego z danym krajem nic więcej poza kasą nie łączy, ale to nic nie zmienia, skoro wszyscy się na takie praktyki godzą i wszyscy na świecie tak robią , to jest to tzw. wolna konkurencja walki o narodowe sukcesy , kto lepszy ten wygrywa, a ważne są zasady wg. których każdy jest tym dla kogo gra czyli w tym przypadku kto go pozyskał i kto go użytkuje i żaden kraj nie powinien biadolić ani płakać, ze inne kraje są w tym lepsze od niego i kradną mu talenty, takie życie - lepszy wygrywa:) . Ale to akurat nie jest przypadek Niemki czy Dunki które są Niemkami i Dunkami od urodzenia i nic nie zmieniały.

Z forum: "nie dość że sie sprzedala niemcom to jeszcze mecze sprzedaje najgorszy nr 1 w historii bez ambicji".

Po tym jak Niemka Kerber odpadła w pierwszej rundzie, i niech się Niemka cieszy że np. nie jest Polką, bo tego typu komentarze otaczały by ją ze wszystkich stron bez przerwy czyli przez całą karierę o ile w ogóle być cokolwiek osiągała. A tak to polskie żebraczki są dla niej wyłącznie mili, bo jest Niemką i chcą się podlizywać żeby pozwoliła im się podszywać pod niemieckie sukcesy.

G... wiesz, bo od urodzenia jest Niemką, tam się urodziła i wychowała i swojej narodowosci nigdy nie zmieniala, to Polacy chcieli ją kupić ale im się nie sprzedała.

Ale nie wszystkim podoba się to co piszę więc pojawiają się i głosy niezadowolenia:

Z forum: "Jebnij barana w ścianę pojebie bo trzeba mózg zrestartować"

Wiem, prawda boli, nie żebrzecie, to nie będzie bolało.

Z forum : "Co za typ :)"

No właśnie, straszny typ, a przecież mógłby być kolejnym polskim żebrakiem i opowiadać polskie żebracze bajeczki , jak to wszyscy bardzo chcieli grać dla polskich żebraków , tylko zły i okrutny PZT im nie pozwolił ;), ale polscy żebracy w swej żebraczej megalomanii  w swoich żebraczych kalkulacjach zapominają że w Polsce czyli w polskich tenisowych realiach obcy tenisiści nic albo bardzo niewiele by osiągnęli... a jak uważają inaczej to niech to udowodnią :).

Z forum : Widzę kolego że masz kompleks polskości :D Każda choroba jest zrozumiała i jeśli lżej ci dzięki temu w prawdziwym życiu, to wskazane jest wyładowywać napięcia związane z kompleksami w internecie.

Dzięki wielkie za wyrozumiałość :), ale zle kolego widzisz, kompleks polskości mają ci którzy żebrzą, więc akurat ja nie mam i przynoszą swoim żebractwem wstyd normalnym niezakompleksionym Polakom, a dla mnie każdy jest tym kim sam chce być, jakich sam dokonuje wyborów i nie badam skąd ktoś rzekomo pochodzi; wyrażam swoją opinię i swój sprzeciw wobec żebractwa, a żebrzą nawet niektórzy - a może nawet większość komentatorów i dziennikarzy sportowych - i nie da się tego słuchać, ani czytać, bo to bardzo brzydka i bardzo niehonorowa, a nawet szkodliwa dla polskiego sportu przywara ( jedzcie gdzie chcecie, grajcie dla kogo chcecie, a my i tak będziemy wasze sukcesy świętować i traktować jak swoje, a tym czasem nasi sportowcy w Polsce mają często gorsze czy o wiele gorsze warunki i o wiele mniejsze - raczej tylko iluzoryczne - szanse na sukcesy) - i nic więcej...

Na forum pojawił się mój prześladowca :).

Z forum : "O, i tutaj głosisz swoje bzdurki? Ale widzę, że odpowiednio Cię przyjęto :)"

Nie rżnij głupa :), doskonale wiesz że żebraków jest ci u nas najwięcej, stąd m. in. nasze wielkie sukcesy w sporcie, zwłaszcza tym elitarnym, a raczej ich brak, i nie podoba im się prawda o nich, bo nikt nie lubi słuchać prawdy o sobie , więc zawsze mogę liczyć na godne przyjęcie, ale... wiecie z kogo się śmiejecie?, z samych siebie się śmiejecie! :).

Z forum : "Orciku drogi, nie raz już dyskutowaliśmy na temat twoich banialuk i nie raz już kończyło się tym, że zapluwałeś się "żebrakami", "złodziejami" i innymi inwektywami. To, co masz do przekazania, to stek bzdur i żadne próby argumentowania czy ubliżania z twojej strony tego nie zmienią. "

Już wam wiele razy odpisywałem, ze to co polscy żebracy ustalą między sobą to można od razu i bez czytania wrzucić do kosza na odpadki albo wsadzić między bajki :), jak przestaniecie żebrać i każdego traktować zgodnie z tym dla jakiego kraju i narodu sam chce grać i przestaniecie przynosić hańbę Polsce to i ja przestanę o tym pisać - ale ani wcześniej ani pózniej :), wiem ze musicie się bronić, ale to żałosne, i nikomu nie ubliżam opisuję tylko polską rzeczywistość używając stosownych do okoliczności słów , wolałbym żeby polska rzeczywistość była inna czyli godna wolnego człowieka - to i sukcesów byłoby o wiele więcej!.

Z forum : "No i, jak zwykle, twoje oderwanie od rzeczywistości widoczne jak na dłoni, fantazje na temat bronienia śmigają w twojej główce bez opamiętania. Za mały jesteś, Orciku, aby się przed tobą i twoimi poglądami ktokolwiek musiał bronić".

Jak na razie to właśnie jesteś mocny tylko w słowach żeby dodać sobie fantazji i rzekomo pogrążyć rywala, a to ty ciągniesz za mną, a nie ja za tobą i taka jest rzeczywistość , bo prawda o sobie widać Cię boli, i nigdy jeszcze nie podałeś żadnych sensownych i logicznych kontrargumentów poza użalaniem się nad sobą.

Z forum : "Wiodę życie wolne od użalania się nad sobą i, nie znając mnie, jesteś ostatnią osobą, która ma podstawy do snucia takich fantasmagorii. No i widzę, że i z megalomanią u ciebie nieźle, skoro przyrównujesz się do Agnieszki, gdyż to za nią tu ściągnąłem, a nie za tobą. :) PS. a sensownych argumentów podawałem już niemało w ostatnich pięciu latach i zawsze spotykały się tylko z inwektywami z twojej strony, więc gdzie sens?".

No to gratulacje, ale dziecko drogie ( nie obraz się, chodzi tylko o twój wiek umysłowy ) tobie ciągle coś się wydaje i wydaje ci się że tylko ty masz prawo do snucia fantasmagorii, to tutaj na forach ciągle użalasz się nad sobą, a nie w życiu prywatnym, i ani jednego sensownego argumentu nigdy jeszcze nie podałeś - bo nawet takich nie ma - tylko same inwektywy, dodam choć bardzo daleko mi do PISU - inwektywy najgorszego sortu, bo osobiste, a ja piszę czy chcę pisać tylko o zagadnieniach, a ty robisz tylko osobiste wycieczki :).

Dokonuje się kolejna zmiana interlokutorów jak w kalejdoskopie.

Z forum: "Kim ty jesteś żeby dokonywać takich ocen? Spójrz na swoje osiągnięcia, chyba nie możesz się niczym więcej pochwalić niż byciem internetowym szczekaczem."

Nikim , a kim mam być?, ale nie trzeba mieć żadnych osiągnięć żeby pisać o tym co jest czy jak się rzeczy mają  zgodnie z własnym uważaniem, a każdy powinien mieć swój rozum i dokonywać swoich ocen, czyli co ma piernik do wiatraka?, a ty nie musisz nawet czytać! , więc w czym widzisz problem?.

Z forum: "Typowy koń polski".

Typowy koń polski to raczej polski żebraczek podszywający się pod obce czyli innych krajów sukcesy z braku własnych krajowych, i może to Ty jesteś tym koniem?

 
cd w cz. 2
wtorek, 30 maja 2017, w1ktor
http://www.interbookie.pl/tutoriale/tenis-ziemny-poradnik-typera/poradnik-dotyczacy-typowania-tenisa-ziemnego

Polecane wpisy

  • Wimbledon.

    Właśnie w tym tygodniu rozpoczął się najważniejszy turniej tenisowy świata - Wimbledon. Polskę w singlu reprezentują w męskiej odmianie tenisa ziemnego Jerzy Ja

  • Roszczeniowe malkontenctwo kamieniem na szyi polskiego sportu.

    Najlepsza polska tenisistka Agnieszka Radwańska od początku sezonu nie gra najlepiej, dość szybko czy też dość wcześnie odpada z kolejnych ważnych turniejów i p

  • Indian Wells

    Cytat: "Magda szuka punktów, chce kończyć, a nie czeka na błąd" ale nikt nie czeka na błędy, to zupełny idiotyzm , albo złośliwość zwolenników jedynie słusznego

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: